środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt




Wszystkim Czytelnikom pragnę życzyć:
Radosnych i smacznych Świąt Bożego Narodzenia.

Pełnych zapachów i wielu smakołykówJ


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Pierwsza Wigilia Lubelskich Blogerów Kulinarnych



W piątek 12 grudnia w odbyła się Pierwsza Wigilia Lubelskich Blogerów Kulinarnych. Dzięki uprzejmości restauracji Zielony Talerzyk mogłam się spotkać i wspólnie poświętować wraz z:

organizatorkami tego spotkania 
oraz z:
Dorotą  z bloga http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/
Siostrami Zalewskimi : http://cookinggoodlooking.blog.pl/
i jedynym mężczyzną w naszym babskim gronie



Zielony Talerzyk przygotował dla nas kompot z suszu oraz trzy świąteczne zupy: barszcz czerwony, zupę grzybową i bardzo smaczny krem chrzanowy z wędzoną rybą w środku.


Jak na blogerów przystało każdy z nas przyniósł po jednym daniu wytrawnym lub słodkim. Zatem na stole znalazły się: talaretki z kapustą i żurawiną, kulebiaczki z twarogiem i kaszą gryczaną, śledzie w śmietanie oraz z jabłkiem, cebulką i papryczką chili, kanapki z pastą z grochu z wędzonym pstrągiem, sałatka z orzechami, ryżem i ananasem, tradycyjna sałatka jarzynowa, pierogi z makiem, pasta piernikowa, strucla makowa i roladą czekoladowo-pomarańczową. Te smakołyki pamiętam, a było ich oczywiście więcej. Jak na taką ucztę przystało wyszliśmy z niej przejedzeni.


W związku z tym, iż byliśmy bardzo grzeczni i jak na tradycyjną Wigilię przystało, po zjedzonej kolacji przyszedł do nas św. Mikołaj, za co elfowi Marcie bardzo serdecznie dziękuję. 
Św. Mikołaj zajrzał do producentów takich jak: Appetita, Fistaszek, Lubella, Halina i Sugoi. Wszystkie te produkty na pewno wykorzystam. Uwielbiam, gdy moja kuchnia uwodzi aromatami i smakami. 



Podsumowując: wigilia przebiegała w bardzo sympatycznej atmosferze: sporo śmiechów i ploteczek. Podoba mi się, że spotykamy się w coraz szerszym gronie i coraz lepiej się poznajemy. Dziękuję bardzo organizatorkom oraz pozostałym przybyłym smakoszom. Oby więcej tak sympatycznych, kulinarnych spotkań. 


niedziela, 21 grudnia 2014

Postna kapusta



Postna kapusta – bardzo smaczna kapusta i takie postne dania mogłabym jeść na okrągło. Długo duszona kapusta z dodatkiem suszonych grzybów i śliwek. Przyprawiona cebulą i czosnkiem, a na koniec podlana czerwonym winem. Przyznam, że tak mi posmakowała, iż będę ją przyrządzać częściej niż tylko na wigilijną wieczerzę. Wam też tą postną, ale jakże smaczną kapustę polecam na święta i nie tylko.



Składniki:
  • 1 duża cebula
  • 2 kg kapusty kiszonej
  • olej
  • ziarenka jałowca, ziela angielskiego,
  • pieprzu czarnego i kolorowego
  • 4 liście laurowe
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 100 g suszonych grzybów (namoczonych)
  • 100 g suszonych śliwek
  • 1 szklanka wina czerwonego
  • sól, cukier, pieprz


Posiekaj cebulę. Kapustę odciśnij, a sok z niej zachowaj.. W garnku na oleju zeszklij cebulę. Włóż kapustę, zalej 1 szklanką wody i podgrzej chwilę. Do kapusty dodaj jałowiec, ziele, pieprz, liście laurowe, posiekane ząbki czosnku i posiekane również grzyby. Duś na małym ogniu przez godzinę. Odstaw na noc. Następnego dnia zagotowuj postna kapustę, dodaj śliwki i wino. Duś około godziny mieszając od czasu do czasu. Jeśli w garnku jest dużo płynu, duś kapustę bez przykrywki, a jeśli mało - uzupełnij kwaśnym sokiem z kapusty.. Kolejnego dnia znów podgrzej, skosztuj i dopraw do smaku. Jedz i smakuj świątecznieJ

czwartek, 18 grudnia 2014

Świąteczny keks wyjątkowy



Świąteczny keks a dlaczego wyjątkowy? A dlatego, iż nie zawiera glutenu, jajek ani mlekaJ Za to banany i bakalie. Słodkie, świąteczne ciasto. Smakuje wybornie również tradycyjnym smakoszom. Oni jedząc kolejną porcję, mówią, „ale dobre”. Smacznie i świątecznie polecam wszystkim smakoszom. Szczególnie tym, którzy z ważnych powodów nie mogą smakować w tradycyjnych świątecznych ciastach czy ciasteczkachJ


Składniki: na 1 keksówkę

  • 3 banany
  • 1 szklanka maki ryżowej
  • ½ szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 kostka margaryny Palma z Bielmaru
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki lnu złocistego
  • 6 łyżek wody
  • 1 łyżeczka sody
  • orzechy włoskie
  • żurawina
  • rodzynki


Polewa:
  • 70 -100 g czekolady gorzkiej
  • 4-5 łyżek cukru pudru
  • 4-5 łyżek wody



Przygotowanie: 2 łyżki lnu złocistego zalej 6 łyżkami wody. Spęczniały len zmiksuj z cukrem, dodaj rozciapane widelcem banany. Wymieszaj. Dodaj rozpuszczona ciepłą (ale nie gorącą) margarynę. Wymieszaj. Obie mąki i sodę razem wymieszaj. Dodaj do pozostałych składników. Dodaj pokrojone orzechy, żurawinę i rodzynki. Piecz w temp. 170 ºC przez 45 minut. 
Gdy ciasto ostygnie zrób polewę. Do rondelka wlej wodę, dodaj cukier puder i kolejno rozpuszczaj kostki czekolady. Gorącą polewę wlej na wierzch keksu. Ładnie ją rozsmaruj. Następnie ładnie udekoruj według własnego pomysłu. Jedz i smakuj świątecznieJ



Ciasta czy ciasteczka?

sobota, 13 grudnia 2014

Pieczone jabłuszka z…



Pieczone jabłka pyszna propozycja ciepłego deseru, zwłaszcza, gdy za oknem tak nie za bardzo. Jabłko to jeden z ulubionych moich owoców. Jabłko szara reneta jest duże i nadaje się świetnie do pieczenia. A do wydrążonego środka wsypałam cynamon, orzechy włoskie, ugotowaną kaszę jaglaną i żurawinę. Jeszcze odrobina miodu i można wszystko nakryć jabłkową czapeczką. Upiec. Pyszny, pachnący i ciepły deser gotowyJ MniamJ



Składniki:

  • Jabłka
  • Ugotowana kasza jaglana
  • Orzechy włoskie
  • Żurawina
  • Miód
  • Cynamon



Przygotowanie: Jabłka przekrój, tak by z jednej części powstała czapeczka. Następnie z pozostałej część wydrąż gniazdo nasienna i część miąższu.  
Do środka powstałych dołeczków wsyp cynamon, dodaj posiekane orzechy włoskie, kaszę jaglaną i żurawinę. Na wierzch dodaj pół łyżeczki miodu. Nakryj jabłkowymi czapeczkami. Piecz w temperaturze 180 ºC przez 25 minut. Jedz i smakujJ


Korzenne przysmaki Lekkie Święta

czwartek, 11 grudnia 2014

Schab w powidłach pieczony



Schab w powidłach pieczony bardzo smaczna alternatywa dla pieczonego schabu ze śliwką w środku. O wiele łatwiejsze w przygotowaniu. Domowy pieczony schab pyszny na ciepło jak i na zimno. Smaczna propozycja na świąteczny stół. Smacznie polecam schab pieczony w powidłach śliwkowychJ Domowe wędliny są najlepszeJ Zwłaszcza na świętaJ


Składniki:
  • 1-1,2 kg schabu
  • 4 łyżki powideł śliwkowych
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • sól


Przygotowanie: Schab umyj, osusz, po nakłuwaj widelcem. Powidła, przyprawy i olej wymieszaj i posmaruj całe mięso. Z górnej strony możesz położyć nieco grubszą warstwę (ładniej schab wygląda po upieczeniu). Wstaw schab do lodówki na przynajmniej 2 godziny najlepiej na noc).
Następnie włóż mięso do rękawa, wstaw do zimnego piekarnika. Schab piecz przez 1 i 20 minut w temperaturze 180 ºC. Jedz i smakujJ


niedziela, 7 grudnia 2014

Krem z buraków z...


Krem z buraków to przepis z książki „Kuroniowie przy stole”, w której Jakub Kuroń, pisze, iż miał szczęście wychowywać się w domu, którym pielęgnowano tradycję kulinarną. Gotowanie było okazją do wspólnego spędzania czasu, zabawy, odkrywania smaków. Czasem również sposobem okazywania uczuć. W książce podaje przepisy swoich przodków i swoje. Przepisy skojarzone z bohaterem lub bohaterami rozdziału. W rozdziale poświęconej pradziadkowi Henrykowi Kuroniowi znajdziemy przepis na krem z buraków z musem ziemniaczanym. Bardzo smaczna wariacja barszczu- zupa z buraków w zupełnie nowej odsłonie wzbogacona orientalną nutką. 
Mam szczęście, że ten przepis wypróbowałam, bardzo mi posmakował. Książkę mam pożyczoną, więc zapisuje ten przepis u siebie, co by smakować częściej Wam też smacznie polecam ten krem z burakówJ


Składniki:

  • 5-6 buraków
  • 2 cebule
  • 3 łodygi selera naciowego
  • 1l wywaru warzywnego
  • ½ łyżeczki kminu rzymskiego
  • 2 ząbki czosnku
  • 4-5 cm kawałek imbiru
  • 1 łyżka czerwonego octu winnego
  • sól morska
  • pieprz


Mus:

  • 400 g ziemniaków
  • 50 ml wywaru warzywnego
  • 50 ml śmietanki 30%
  • 1 łyżka masła
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • kilka gałązek tymianku
  • sól


Przygotowanie: Buraki umyj. Każdego owiń folią aluminiową. Wcześniej każdego z nich dopraw sola i pieprzem. Piecz w temperaturze 200ºC przez 90 minut (możesz upiec je dzień wcześniej). W moździerzu utrzyj kmin, łyżeczkę soli oraz pokrojony drobno imbir i czosnek. Oliwę rozgrzej w garnku. Dodaj pokrojoną w piórka cebulę i plasterki selera naciowego. Przesmaż chwilę, aż cebula się zeszkli. Dodaj przyprawy z moździerza, wymieszaj i smaż wszystko na małym ogniu przez 5 minut. Następnie wlej wywar. Obierz upieczone buraki i pokrój je w kostkę. Dodaj je do zupy, gdy ta się zagotuje. Trzymaj na małym ogniu przez 30 minut, ale nie gotuj. Następnie dopraw do smaku octem, solą i pieprzem. Przetrzyj przez sito (ja z lenistwa nie przetarłam, krem wyszedł pysznyJ)

Ugotuj ziemniaki do miękkości w osolonej wodzie. Przeciśnij przez praskę lub rozdrobnij dokładnie widelcem. Dodaj śmietanę, wywar i masło i dokładnie wymieszaj. Dopraw gałką muszkatołową i solą. Nałóż krem z buraków, na środku ułóż porcję ziemniaczanego musu. Wierzch posyp listkami tymianku. Jedz i smakujJ


czwartek, 4 grudnia 2014

Marchewkowiec



Marchewkowiec jest jednym z najsmaczniejszych ciast, jakie udało mi się upichcić. Zaczęło się od październikowych urodzin, kiedy to w tej wersji upiekłam je po raz pierwszy. Moi goście wraz ze mną byli zachwyceni smakiem, a marchewkowiec szybko znikał. Marchewkowiec od tamtej pory piekłam kilka razy, nie ważne czy w domu czy poza nim ciasto znika w ekspresowym tempie. Pięknie wygląda, bardzo dobrze smakuje i pachnie cynamonem. Na pewno upiekę go na Boże Narodzenie i to podwójną porcję. Wam też go smacznie już trochę świątecznie polecamJ



Składniki: na tortownicę 26 cm

  • 1 szklanka cukru brązowego
  • 1 szklanka cukru białego
  • 1 i ¼ szklanka oleju
  • 1 szklana szklanka mąki ryżowej
  • 1 szklanka mąki/ skrobi ziemniaczanej
  • 3 łyżki lnu mielonego złocistego  
  • 500 g marchwi, obrano utartej
  • 100 g rodzynek  (jeśli lubimy)
  • 75 g orzechów włoskich, posiekanych
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1  łyżeczka gałki muszkatołowej,
  • goździki, ziele angielskie
  • szczypta soli


Na polewę:
  • 2 pomarańcze
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 4-5 łyżek cukru pudru
  • woda


Przygotowanie:  Na początku 3 łyżki lnu namocz w 9 łyżkach wody. Następnie utrzyj z cukrem. Dodaj olej i wymieszaj. Do drugiej miski wsyp mąkę, dodaj sodę, sól i przyprawy (goździki i ziele angielskie posiekaj na desce lub rozbij w moździerzu). Wszystko razem wymieszaj. Dodaj rodzynki i posiekane orzechy. Ciasto przelej do formy wyłożonej papierem do pieczenia, piecz w temp. 170ºC przez około 40 minut.
Polewa: W rondelku wlej trochę wody, dodaj cukier puder. Dodaj kosteczki czekolady ( zwykle dodaje trochę mniej niż jedna tabliczkę). Wszystko rozpuść i wymieszaj. Na koniec dodaj 2 łyżki soku z pomarańczy. Polewę wlej na wierzch marchewkowca. Udekoruj skórką/wiórkami z pomarańczy. Jedz i smakujJ


piątek, 28 listopada 2014

Śledzie pikantne


Śledzie z jabłkiem, cebulą i śmietaną to jedne z popisowych śledzi mojej mamy. Ja zamiast śmietany, najpierw starte jabłko skropiłam cytryną i dodałam posiekaną papryczkę chili (ilość od stopnia pikantności, jaka nam smakujeJ). Efekt wyszedł bardzo smacznyJ Słodko kwaśne jabłko, ostra cebula i pikantna papryczka chili. Smaki wzajemnie się tak fajnie uzupełniają. Myślę, że świetnie nadają się do tzw. wódeczki na nadchodzące Andrzejki. Stanowią też smaczną, nieco odmienną propozycję od tradycyjnych śledzi na Wigilię czy Boże Narodzenie. Smacznie Wam polecam pikantne śledzie J


Składniki:

  • 3 filety śledziowe z zalewy miodowej klik
  • 1 większe jabłko
  • 1 nieduża cebula biała
  • ½ papryczki chili
  • sok z cytryny
  • 1 łyżeczka oleju lnianego
  • 1-2 łyżki oleju słonecznikowego
  • pieprz kolorowy
  • sól

Przygotowanie: Cebulę posiekaj, posól i zgnieć palcami. Jabłko obierz, zetrzyj na tarce o grubszych oczkach. Następnie skrop sokiem z cytryny by nie ściemniało. Dodaj je do posiekanej cebuli. Papryczkę posiekaj. Wymieszaj z cebula i jabłkiem. Wlej oleje i przypraw do smaku. Jeśli masz całe filety śledziowe to pokrój je na 3-4 części. Na wierzch włóż przygotowaną pikantną pierzynkę. Jedz i smakujJ


Wspomagam odporność

poniedziałek, 24 listopada 2014

Poniedziałkowe bezmięsne pudełko do pracy- dynia, por i kasza jaglana



Utarło się w naszej tradycji, że to raczej piątek kojarzymy z dniami bezmięsnymi. Jednak wszyscy Ci, którzy szczególnie dbają o nasze prawidłowe odżywianie zalecają, aby, takich dni było więcej niż tylko raz w tygodniu.
Dynia pieczona, por i kasza jaglana to dzisiejsze moje drugie śniadanie. Łatwe i przepyszne danie. Wymaga podgrzania przed podaniem J A przepis i całe menu bierze udział w akcji i konkursie Poniedziałki bez mięs. Oto moje menu na cały dzień:


Na śniadanie: proponuję Szybkie śniadanie czyli figi suszone, pomarańcza, jabłko i kasza jaglana




Na drugie śniadanie: dynię pieczona z porem i kasza jaglaną 

Taką zapiekankę z patelni, którą przygotowuję wieczorem dzień wcześniej. Następnie pracy, gdy zgłodnieję ją sobie odgrzewamJ PychaJ




Składniki:

  • ¼ pieczonej dyni piżmowej
  • kawałek pora
  • ¼ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • olej rzepakowy
  • sól morska
  • pieprz świeżo mielony
  • kurkuma
  • tymianek suszony

 

Przygotowanie: Aby upiec dynię, rozgrzej piekarnik do 180ºC, dynię oblej olejem ( tak by była nim wysmarowaną z każdej strony). Piecz przez 45 minut. Wypłukaną kaszę jaglaną wsyp do wrzącej lekko osolonej wody ( wody powinno być dwa razy więcej niż kaszy).

Pora pokrój na paseczki. Dynię w małe kawałki. Na patelni rozgrzej olej, dodaj pora, dynię i kaszę jaglana. Przypraw do smaku. Jedz i smakuj!!!

 

Na obiad: Dyniowy krem z mleczkiem kokosowym i



Pieczone ziemniaczki




Na kolację: Brązowy ryż z chili i z kolendrą




Poniedziałki bez mięs

sobota, 15 listopada 2014

Naprawdę dobre smaki w restauracji Day & Night



W ostatnią październikową niedzielę, a raczej jej wieczór miałam ogromną przyjemność wraz z blogerami smakowania kolacji w restauracji Day & Night hotelu Willowa w Lublinie. Na nas, nazwanych przez zapraszających „lubelskich kreatorów smaku”, czekał pięknie nakryty stół, na którym serwowano dania z nowej jesienno-zimowej karty przygotowanej przez kucharzy: Marcina Jurka i Łukasza Stalęga zaś o dobór win zadbał sommelier Łukasz Kubiak.

Kolacja rozpoczęła się od krótkiej (szkoda), ale bardzo ciekawej prezentacji win: Grüner Silvaner od Joanna Gila- białe wino o morelowym posmaku i pikantnym finiszu oraz Oveja Tinta Garciano 2013- czerwone wino z jagodowymi i czekoladowymi nutkami. Mi osobiście bardziej posmakowało to białe winoJ
Na przystawkę podano „pieczony rostbef z macerowanymi zimowymi warzywami i jajkiem sous-vide. Smaki cudnie skomponowane: czerwone mięsne plastry podkreślone pietruszką, marchwią i selerem. Do tego obłędnie przyrządzone jajko w koszulce, a wszystko to uzupełnione czosnkową pastą. Przystawka pierwsza klasa, chętnie tam na nią powrócęJ


Kolejnym daniem w menu była zupa ”krem z białych warzyw z delikatnym sufletem z wędzonego boczku". Ku naszemu zaskoczeniu zupa, okazała się czarna. W dodatku zabawnie barwiła zęby i usta, dzięki czemu strasznie wesoło zrobiło się przy naszym stole. Krem z białych warzyw był smaczny (dla mnie ciut za słony), za to fajnie dopełniał smaku ten suflet z wędzonego boczku.

Jako danie główne podano nam „golonkę w glazurze piwa Koźlak na puree z cebuli i ziemniaków z kapustą włoską z sosem francuskim”. Od razu zastrzegam, iż smakoszem golonek nie jestem. Ta miała fajnie chrupiącą skórkę, a niektóre koleżanki, które nie gustują w golonkach były tak pozytywnie zaskoczone smakiem, iż mimo obfitej porcji szybko schrupały ją do końcaJ dodając, ale pychaJ


Zwieńczeniem kolacji był rewelacyjny deser o skromnej nazwie „kawa z pączkiem”. Na wierzchu pianka, następnie karmelowa tafla, po jej przebiciu bajecznie pyszny krem. Do tego ziemniaczany, puszysty pączek z nadzieniem: ze śliwek, czerwonego wina i pieprzu. To chyba najlepszy deser jaki do tej pory jadłamJ


Bezpośrednio po deserze do naszego stołu dołączyli kucharze Marcin Jurek i Łukasz Stalęga. Muszę tu od razu wspomnieć, iż dyrektor Wojciech Mościbrodzki degustował dania razem z nami. Kucharze byli ciekawi naszych wrażeń:, co nam smakowało bardzo a co może trochę mniej, co byśmy zmienili itd. Odpowiadali na wszystkie uwagi, przyjmując wszystkie rady do serca. Ponadto opowiadali o pomysłach na nową zimowa kartę: bogatą w sezonowe, polskie warzywa, czy regionalne sery. Mówili, też o swojej otwartości na spotkania takie jak to nasze, ale również na spotkania z innymi, lubelskimi kucharzami. O potrzebie spotkań- degustacji, w celu oceny nowych, kulinarnych pomysłów, ale także wzajemnie inspiracji i rywalizacji, by Lublin i lubelskie kojarzono z jak najlepszym smakiem.


Podsumowując: Kolację uważam za bardzo udaną pod względem smakowym i towarzyskim. Jakość obsługi reprezentowany przez kelnerów bardzo wysoki. Cieszy mnie to, iż organizatorzy degustacji byli żądni naszych wrażeń. Podoba mi się również to, że są takie restauracje w Lublinie gdzie stawia się na jakość i kreatywność. Miejsca, gdzie dania przygotowuje się z sezonowych produktów, gdzie goście zaskakiwani są sposobem podania i połączeniem smaków.

Restauracja Day&Night
Hotel Willowa
ul Sławinkowska 15a
20-810 Lublin

piątek, 31 października 2014

Nie całkiem straszne ciasteczka (dla dzieci i nie tylko)



Nie całkiem straszne ciasteczka – dziś Halloween, więc musi być słodko, strasznie i zabawnieJ. Dzieciaki już się pewnie szykują na psikusy, a ja już słodko na nie czekam. W mojej kuchni dzięki nie całkiem strasznym ciasteczkom zrobiło się słodko i bardzo smacznie. A jeśli ciekawi jesteście innych przepisów na ciasta i desery to zapraszam do lektury: http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki 
Pachnące kokosem nie całkiem straszne ciasteczka smakują małym (i tym większym) smakoszom. Można nimi poczęstować tych, którzy nie jedzą glutenu i jajek. Wszystkim smakoszom polecam słodko te nie całkiem straszne ciasteczkaJ


Składniki: 45 szt
  • 200 g mąki ryżowej
  • 100 g maki ziemniaczanej
  • 50 g wiórek kokosowych
  • ½ kostki margaryny bezmlecznej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 4 łyżki oleju z pestek winogron
  • 4 łyżki cukru pudru
  • szczypta soli

dekoracja:
  • biała i gorzka czekolada
  • wiórki kokosowe
  • sok z pomarańczy



Przygotowanie: Z mąk, wiórek kokosowych, posiekanej margaryny, oleju i soli zagnieć ciasto. Rozwałkuj je na grubość 6-8 mm.   Wycinaj z nich ciastka. Nie całkiem straszne ciastka układaj na blasze wyścielonej papierem do pieczenia. Piecz przez 15 minut w temp. 180ºC.. Dekoruj ciastka według własnego pomysłuJ Możesz Rozpuść czekolady (można dodać odrobinę wody, a do gorzkiej czekolady cukru pudru i odrobinę soku z pomarańczy) lub wykorzystać jakiś inny ciekawy pomysł. Nie całkiem straszne ciastka Jedz i smakujJ


Moje wypieki i desery na każdą okazję
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...